Cennik O mnie Blog Zarezerwuj Kontakt
Dla opiekunów psów · Seniory, adopciaki, psy lękowe

Sesja z psem w Warszawie, która pokazuje, jaki Twój pies jest naprawdę

Twój pies nie usiedzi w miejscu, nie zna komendy „zostań", chowa się przed obcymi albo jest już siwy na pysku. Świetnie. Właśnie takie psy fotografuję najczęściej i właśnie z takich wychodzą zdjęcia, do których wracasz latami. Nie ustawiam psa do kadru. Czekam, aż będzie sobą, i wtedy naciskam spust.

Zobacz cennik i pakiety
Studio na Pradze lub Targówku w cenie pakietu, bez dopłat za dojazd 4,9 na 5 z ponad 200 opinii Google, 600+ sesji od 2018 roku Edytowane zdjęcia w prywatnej galerii w 4-5 dni roboczych
Pakiety i ceny

Sesja z psem w Warszawie: pakiety i ceny

Sesja trwa około godziny albo dwóch, zależnie od pakietu i od tego, jak szybko pies się rozkręca. Prowadzenie na planie, edycja i prywatna galeria online są w każdym pakiecie. W obrębie Warszawy nie doliczam dojazdu, a fakturę VAT wystawiam na życzenie.

Pakiet Srebrny

Dobry na spokojną sesję z jednym psem: senior, adopciak albo pies, który dopiero oswaja się z aparatem.

790
  • Około 1 godziny sesji ?Godzina spokojnie wystarcza na jednego psa, razem z czasem na oswojenie się ze mną i z aparatem. O tempie decyduje pies, nie stoper.
  • Do 200 zdjęć w galerii do wyboru ?To liczba kadrów, które trafiają do prywatnej galerii online i z których wybierasz. Dostęp do niej masz tylko Ty.
  • Studio, plener albo Twój dom ?Plener (Skaryszewski, Pole Mokotowskie, Łazienki), studio na Pradze lub Targówku z naturalnym światłem albo Twój dom, jeśli tam pies czuje się najpewniej. Wynajem studia jest wliczony w cenę, bez dopłat za lokalizację.
  • Poradnik przed sesją ?Po rezerwacji wysyłam kilka wskazówek pod Twojego psa: co zabrać, czy przed sesją warto zrobić spacer i jak go zaplanować. Twój spokój przenosi się na psa, więc o to zadbamy najpierw.
  • Galeria w 4-5 dni, retusz 10 zdjęć ?Cała galeria jest opracowana kolorystycznie w spójnej stylistyce. Z niej wybierasz 10 kadrów do dokładnego retuszu, gotowe w tym samym terminie. Psa pokazuję takim, jaki jest, bez sztucznego wygładzania.
Możliwość dokupienia dodatkowego retuszu lub większej liczby zdjęć.

Pakiet Platynowy

Projekty rozbudowane: kilka lokalizacji, cała rodzina razem z psem, dużo różnych kadrów.

2 490
  • 4 godziny sesji ?Z przerwami wtedy, kiedy pies ich potrzebuje. Te godziny możemy zrobić jednym ciągiem albo rozbić na dwa bloki, nawet innego dnia, żeby nikt nie kończył zmęczony.
  • Do 800 zdjęć w galerii do wyboru ?Materiał z kilku lokalizacji i kilku godzin, więc w galerii znajdziesz psa w bardzo różnych nastrojach i porach dnia.
  • Kilka lokalizacji do wyboru ?Łączymy plener, studio na Pradze lub Targówku i dom, żeby pokazać psa w różnych klimatach. Wynajem studia jest wliczony w cenę, bez dopłat za lokalizację.
  • Cała rodzina razem z psem ?Rodzinny pies wchodzi we wspólny kadr tak samo naturalnie jak reszta domowników. Puszczam wszystkich w interakcję i łapię to, co dzieje się samo.
  • Galeria w 4-5 dni, retusz 40 zdjęć ?Cała galeria jest opracowana kolorystycznie w spójnej stylistyce. Z niej wybierasz 40 kadrów do dokładnego retuszu, gotowe w tym samym terminie. Pliki pobierasz w pełnej jakości, kiedy chcesz.
Możliwość dokupienia dodatkowego retuszu lub większej liczby zdjęć.

Znasz ten moment, kiedy patrzysz na telefon pełen tysiąca zdjęć swojego psa i żadne nie oddaje tego, jaki on jest. W kadrze zawsze wychodzi albo zamazana plama w biegu, albo sztywne zwierzę patrzące gdzieś w bok. Chcesz jedno zdjęcie, na które spojrzysz za dziesięć lat i powiesz „to był dokładnie on".

Po to jest ta sesja. Nie po to, żeby pies grzecznie usiadł i spojrzał w obiektyw, tylko żeby na zdjęciach był sobą: rozbrykany, dostojny, przestraszony, głupkowaty, jakikolwiek jest naprawdę.

Twój pies może być dokładnie taki, jaki jest

Nie musisz go do niczego przygotowywać. Nie musi umieć sztuczek, chodzić przy nodze ani pozować.

Może ciągnąć na smyczy przez całą sesję. Może się bać aparatu, mnie i połowy parku. Może być rocznym rozrabiaką albo trzynastoletnim seniorem, który ledwo wstaje. Może szczekać na wszystko, co się rusza, albo chować się za Twoimi nogami. To wszystko jest w porządku i nic z tego nie psuje sesji.

Pies, który „nie nadaje się na zdjęcia", nie istnieje. Jest tylko fotograf, który nie chce mu dać czasu.
Krok po kroku

Jak wygląda nasza sesja, krok po kroku

Nie wrzucam Cię z psem na głęboką wodę. Prowadzę przez to od pierwszej wiadomości do gotowych zdjęć.

01

Najpierw poznaję psa, dopiero potem wybieram miejsce.

Zanim cokolwiek ustalimy, opowiadasz mi o swoim psie. Ile ma lat, czego się boi, co uwielbia, czy da się go zawołać, czy raczej robi swoje. To decyduje o wszystkim, co potem.
02

Dobór miejsca pod charakter psa.

Nerwowy pies dostanie ciche miejsce bez tłumu. Aktywny dostanie otwartą przestrzeń do biegania. Senior dostanie coś blisko i bez długiego marszu.
03

Pomysł na kadry.

Ustalamy, czego chcesz. Same portrety psa, wy razem, pies w akcji, spokojne ujęcia seniora. Plan idzie za tym, co jest dla Ciebie ważne.
04

Krótki poradnik przed sesją.

Wysyłam kilka wskazówek pod Twojego psa: co zabrać, czy warto wcześniej wyjść na spacer i jak się nie nakręcać jego zachowaniem.
05

Dzień sesji, w tempie psa.

Zaczynamy powoli, pierwsze minuty to oswajanie, nie zdjęcia. Potem pracuję, a Ty po prostu jesteś ze swoim psem. Kończymy wtedy, kiedy pies ma dość, a nie kiedy skończy się stoper.
06

Wybór zdjęć.

Po sesji dostajesz prywatną galerię online. Spokojnie przeglądasz i wybierasz te, które chwytają Cię najbardziej.
07

Odbiór.

Edytowane zdjęcia trafiają do galerii w ciągu 4-5 dni roboczych. Pobierasz je w pełnej jakości, kiedy chcesz.
Każdy charakter osobno

Jak pracuję z każdym rodzajem psa

Nie mam jednej metody na wszystkie psy. Dopasowuję sposób pracy do charakteru i potrzeb konkretnego zwierzaka. Poszukaj swojego psa i zobacz, co konkretnie robię.

Senior

Zero biegania i wstawania na komendę. Ustawiam się nisko, na jego poziomie, i czekam, aż położy się tam, gdzie sam wybierze. Skracam sesję, robię przerwy, dużo kadrów z pozycji leżącej. To najczęstszy powód, dla którego ludzie do mnie piszą.

Pies lękowy

Na początku nie robię ani jednego zdjęcia. Kucam bokiem, nie patrzę mu w oczy, nie wyciągam ręki, pozwalam obwąchać sprzęt. Fotografuję dopiero, gdy przestaje mnie śledzić wzrokiem. Opiekun jest cały czas blisko.

Adopciak, który uczy się ufać

Tak samo jak przy lękowym, tylko wolniej. Nie forsuję żadnego ujęcia. Jeśli pies chce przerwę, ma przerwę. Zdjęcia robię z dystansu długim ogniskowym, żeby nie wchodzić mu w przestrzeń.

Reaktywny wobec innych psów

Umawiam sesję na godzinę i miejsce, gdzie nie spotkamy innych psów, najczęściej wczesny poranek w bocznej części parku. Trzymam bufor przestrzeni, pracuję szybko, nie prowokuję. Sesja jest wyłącznie dla was.

Pies po operacji albo z ograniczonym ruchem

Ustalam z opiekunem, na ile psu wolno się ruszać, i cały plan układam pod to. Bez skoków, bez biegu, blisko punktu startu. Charakter pokazuję w statycznych, spokojnych kadrach.

Pies po amputacji albo niewidomy

Fotografuję go takim, jaki jest, niczego nie chowam ani nie retuszuję. Przy niewidomym psie pracuję głównie dźwiękiem, nie ruchem, żeby wiedział, gdzie jestem, i nie płoszył się.

Roczny rozrabiaka bez hamulców

Nie walczę z energią, tylko ją kanalizuję. Piłka, aport, bieg w Twoją stronę. Ustawiam wysoki czas migawki i strzelam seriami, żeby złapać ostry kadr w pełnym pędzie.

Szczeniak

Krótkie serie po kilka minut i długie przerwy na wyszalenie. Nie zmuszam do niczego, gdy ma dość. Nastawiam się na chaos od początku, więc nikt się nie frustruje, że „nie chce pozować".

Dwa psy naraz

Proszę o drugą osobę do pomocy, biorę więcej przysmaków i więcej czasu. Najpierw fotografuję każdego osobno, potem czekam cierpliwie na ten jeden moment, gdy oba patrzą w tę samą stronę.

Pies miejski, który nie zna lasu

Nie wywożę go tam, gdzie się gubi. Fotografuję na jego terenie, choćby na Pradze pod muralami, gdzie czuje się pewnie i jest sobą od pierwszej minuty.

Pies rodzinny, który dorastał z dziećmi

Nie ustawiam nikogo, bo psa i trójki dzieci nie da się ustawić. Puszczam ich w interakcję i łapię to, co się dzieje samo. Wchodzi we wspólny kadr tak samo naturalnie jak reszta domowników.

Pies pary

Traktuję go jak pełnoprawnego bohatera zdjęć we dwoje, a nie rekwizyt na jedno ujęcie. Kadruję tak, żeby był w środku relacji, nie z boku.

Pies, który ma być z Tobą w kadrze

Trzymając psa, przestajesz myśleć o aparacie, a on uspokaja się, bo czuje Twoje dłonie. Dlatego wspólne ujęcia wychodzą szczerze i często sprawdzają się później również jako zdjęcia wizerunkowe.

Nie ma Twojego przypadku na liście? Napisz, prawie zawsze znajdziemy rozwiązanie.

Skąd to się bierze

Dlaczego psy lękowe i seniory wychodzą u mnie inaczej

Powiem wprost, skąd to się bierze. Fotografuję od 2018 roku, na pełen etat od 2020, i psy są stałą częścią mojej pracy od początku. Pracowałem z bardzo różnymi charakterami i niewiele zachowań jest w stanie mnie zaskoczyć.

Sekret pracy z trudnym psem jest ten sam, co z każdym przestraszonym stworzeniem: rozładować napięcie i poczekać, aż przestanie się pilnować. Ćwiczę to na każdej sesji, bo ludzie też wchodzą przede mną spięci, z gotowym „ja się do zdjęć nie nadaję". Przy psie działa to tylko szybciej, bo pies bardzo szybko wyczuwa Twoje napięcie. Twój spokój przenosi się na niego.

Do tego dochodzi refleks. Pies nie powtórzy ujęcia na zawołanie. Albo złapię moment, gdy przechyla głowę, albo gdy senior spogląda na Ciebie tak, jak patrzy tylko na Ciebie. Jeśli go nie złapię, tego momentu już nie będzie. Po ponad 600 sesjach nauczyłem się pracować szybko i nie panikować, kiedy nic nie idzie zgodnie z planem. Przy psach rzadko idzie.

2018pierwsze sesje
2020na pełen etat
600+sesji za mną
Prawdziwe sesje

Historie z sesji

Dziesięć psów i sytuacji, które wracają najczęściej. Napisane po to, żeby było widać, jak wygląda praca z psem takim jak Twój.

Golden senior, którego rodzina chciała zapamiętać właśnie takim

Trzynaście lat, mało chodził, sesja umówiona, bo wszyscy wiedzieli, że to ostatnie miesiące. Nie było w tym pośpiechu ani smutku. Położył się na trawie w Skaryszewskim tak, jak zawsze lubił, a ja po prostu przy nim byłem z aparatem. Rodzina wybrała jedno zdjęcie na dużą odbitkę do salonu.

Owczarek, roczny, który nie usiadł ani razu

Opiekunka pisała, że jest pewna, że nic nie wyjdzie, bo pies nie słucha żadnej komendy. Puściliśmy go luzem na wybiegu dla psów na Polu Mokotowskim i pół sesji to pełen bieg z uszami na wietrze. Dokładnie taki, jaki jest w domu. Komendy nie były do niczego potrzebne.

Kundelek z adopcji, który dopiero uczył się ufać

Bał się wszystkiego, mnie w pierwszej kolejności. Pierwsze dwadzieścia minut spędziłem, kucając w bezpiecznej odległości i w ogóle na niego nie patrząc. Powoli podszedł sam. Zdjęcia z drugiej połowy sesji pokazują psa, który zaczyna się rozluźniać, i to było ważniejsze niż jakikolwiek idealny kadr.

Beagle, szczeniak, jedna wielka energia

Godzina zrywów i przerw na wyszalenie. Z tego chaosu wyszły kadry, na których widać całą jego radość i wygłupy. Nastawiłem się na takie tempo od początku i tylko dzięki temu wszystko poszło spokojnie.

Biały owczarek szwajcarski, lękowy wobec ludzi

Sesja w cichej części Łazienek o poranku, kiedy nie ma spacerowiczów. Trzymałem dystans, opiekun był blisko, pies patrzył głównie na niego. Najlepsze zdjęcia to te, gdzie w ogóle nie interesował się aparatem.

Dwa jamniki naraz, które ciągnęły w dwie różne strony

Pakiet Złoty, bo przy dwóch psach potrzeba więcej czasu i cierpliwości. Wyszła seria, na której oba wreszcie patrzą w tę samą stronę, plus mnóstwo kadrów, gdzie każdy robi swoje.

Labrador po operacji kolana, z zakazem biegania

Cała sesja spokojna, w pozycji leżącej i siedzącej, blisko domu, żeby nie musiał daleko iść. Pokazaliśmy jego charakter bez jednego skoku. Opiekun bał się, że „nudny" pies da nudne zdjęcia. Nie dał.

Border collie, pies sportowy, pełen energii

Ten akurat kochał robić rzeczy na komendę, więc wykorzystaliśmy to. Aporty, skoki, bieg w moją stronę. Zupełnie inna sesja niż z seniorem, i o to chodzi, bo każdy pies dostaje to, co pasuje do niego.

Chihuahua, mały pies z wielkim charakterem

Sesja w domu, bo na dworze chował się w kurtce opiekunki. W znanym miejscu od razu był sobą, chodził po kanapie jak król. Czasem najlepsze tło to własny salon.

Pies rodzinny, który dorastał z dwójką dzieci

Wspólna sesja wszystkich naraz, kontrolowany chaos. Dzieci ciągnęły psa w jedną stronę, pies je lizał, ja łapałem to, co się dzieje. Zero ustawiania, bo takich rzeczy nie da się ustawić. Z psem pracuję na jego tempie, nie na swoim, tak samo jak z małym dzieckiem na sesji roczkowej, gdzie rodzinny pies często jest jedynym, co rozśmiesza roczniaka na zawołanie.

Warszawa i okolice

Gdzie fotografuję psy

Wybieram miejsca, które dają psu swobodę, mniej oblegane, bez tłumu przechodniów zaglądających w obiektyw.

Park Skaryszewski Pole Mokotowskie Łazienki Bulwary Wiślane Las Kabacki Murale Pragi Studio Praga / Targówek

W Warszawie najczęściej pracuję w Parku Skaryszewskim, na Polu Mokotowskim i w cichszych częściach Łazienek, gdzie o poranku prawie nie ma ludzi. Te same miejsca znam z każdej innej sesji plenerowej, więc wiem, gdzie o której godzinie pada dobre światło i gdzie pies będzie miał spokój. Lubię też Bulwary Wiślane o zachodzie słońca, Las Kabacki i murale Pragi jako mocne, surowe tło. Do sesji z psem lękowym dobieram miejsca zaciszne, gdzie nic go nie zaskoczy, a psu, który potrzebuje ruchu, szukam otwartej przestrzeni z legalnym wybiegiem.

Kiedy plener nie wchodzi w grę, bo pada, marznie albo o czwartej jest już ciemno, mamy studio na Pradze lub Targówku z naturalnym światłem i wynajmem wliczonym w cenę pakietu. Dla lękliwego psa kontrolowana przestrzeń bywa lepsza niż park, bo szybciej się w niej uspokaja. Sesja zdjęciowa z psem w Warszawie może się odbyć też u Ciebie w domu, jeśli tam Twój pies czuje się najpewniej.

Pies to najczęstszy, ale nie jedyny pupil w kadrze. Sesja z kotem najlepiej wychodzi u Ciebie w domu, a sesja z koniem w Warszawie oznacza wyjazd do stajni pod miastem.

Opinie opiekunów

Co mówią opiekunowie

★★★★★

„Mam owczarka, który nie usiedzi sekundy, i byłam pewna, że z sesji nic nie wyjdzie. Tomek w ogóle się tym nie przejął, powiedział, żebym go po prostu wypuściła i bawiła się z nim jak zwykle. Połowa zdjęć to on w biegu z uszami na wietrze. Pokazują go dokładnie takim, jaki jest naprawdę."

Weronika Sadłowska, lekarka weterynarii, Mokotów, maj 2026 (owczarek, 3 lata)
★★★★★

„Robiliśmy sesję z naszym starym goldenem, bo wiedzieliśmy, że to już ostatnie miesiące. Bałem się, że będzie to smutne i sztywne, a wyszło ciepło i naturalnie. Tomek dał nam czas, nie poganiał, poczekał, aż pies się położy tak, jak lubi. Mamy zdjęcia, do których wracam do dziś."

Krzysztof Bieniek, kierownik magazynu, Białołęka, marzec 2026 (golden retriever, 13 lat)
★★★★★

„Nasz beagle z adopcji to jedna wielka energia i myślałam, że fotograf się zniechęci po dziesięciu minutach. Tomek pracował krótkimi seriami, dawał mu się wyszaleć i czekał. Zdjęcia pokazują go dokładnie takim rozrabiaką, jakim jest. Zero sztucznego pozowania."

Dominika Rzepka, graficzka, Ochota, luty 2026 (beagle, 2 lata)
Zanim napiszesz

Zanim napiszesz, najczęstsze pytania

Nie. Zero komend, zero sztuczek. Cała sesja jest skrojona pod to, żeby pies nie musiał nic robić na rozkaz.
Nic nie szkodzi. Szczekanie to część jego charakteru, a smycz da się później usunąć w edycji albo skomponować kadr tak, że jej nie widać. Bezpieczeństwo psa jest ważniejsze niż zdjęcie bez smyczy.
Da. Z psami lękowymi pracuję najczęściej. Nie podchodzę, nie zmuszam do kontaktu i daję mu tyle czasu, ile potrzebuje. Często po kilkunastu minutach zaczyna się rozluźniać.
Nie musi. Najlepsze kadry to często te, gdzie pies patrzy na Ciebie, nie na mnie. Druga osoba, którą zna, potrafi przyciągnąć jego spojrzenie tam, gdzie trzeba.
Powiedz mi o tym wcześniej. Dobiorę ciche miejsce i porę bez innych psów, tak żeby nic go nie prowokowało. Sesja jest tylko dla was.
Dostosowuję kadry do tego, na ile mu wolno. Bez biegania, bez skakania, dużo spokojnych ujęć.
Taką sesję spokojnie zrobimy. Przy starszym psie najbardziej zależy mi na wolnym tempie, więc niczego nie wymuszam i pracuję dużo w pozycji leżącej i siedzącej.
Tak. Przy dwóch psach lepiej sprawdza się Pakiet Złoty, bo potrzeba trochę więcej czasu na spokojną pracę z obydwoma.
Jasne. Nastawiam się wtedy na krótkie serie i dużo przerw. Szczeniak szybko się męczy, więc pracuję zrywami.
Zimą tak, jeśli pies to lubi. W deszcz przeczekujemy, przekładamy bez kosztów albo przenosimy się do studia.
Tak, i przy psach lękowych albo starszych często to najlepszy wybór. W znanym miejscu pies jest sobą od pierwszej minuty.
Robię i takie, i wspólne. Sporą część sesji zwykle poświęcam na same portrety psa.
W prywatnej galerii w ciągu 4-5 dni roboczych znajdziesz do 200, 400 albo 800 kadrów, zależnie od pakietu. Z nich wybierasz zdjęcia do dokładnego retuszu: 10, 20 albo 40.
Ulubioną zabawkę albo piłkę, przysmaki i wodę. Przed sesją dobrze psa zmęczyć spacerem. Po rezerwacji wysyłam krótki poradnik pod Twojego psa.

Sesja z psem w Warszawie zaczyna się od jednej wiadomości

Najlepsze sesje zaczynają się od zwykłej wiadomości, nie od formularza. Napisz mi, jaki jest Twój pies. Ile ma lat, czego się boi, co kocha, czy szaleje, czy raczej leży. Odpowiem w ciągu kilku godzin z propozycją terminu i pakietem dopasowanym do niego.

Nie wiesz, który pakiet wybrać? Po prostu opisz swojego psa, a ja podpowiem, co ma sens.

Zobacz cennik