
Sala z baldachimem nad łóżkiem
Największą ozdobą tej sali jest otwarta łazienka z białą, żeliwną wanną. Romantyczny charakter dopełnia baldachim nad łóżkiem.
Sesja buduarowa bez pośpiechu, w Twoim własnym tempie, w kameralnym atelier na warszawskiej Pradze.
Bałam się tego pomysłu chyba przez pół roku, zanim w końcu napisałam. Już przy pierwszej rozmowie się rozluźniłam, spokojnie omówiliśmy to, czego nie chcę. Na miejscu w pięć minut zapomniałam, gdzie stoję. Przy odbiorze zdjęć się rozpłakałam ze wzruszenia. Polecam.
Zrobiłam to dla siebie na czterdzieste urodziny. Postanowiłam, że nie będę już czekać, aż schudnę. Atmosfera bardzo swobodna, każdy ruch dłoni wytłumaczony, naprawdę krok po kroku. Cena uczciwa, żadnych dodatkowych kosztów po wszystkim. Galerię dostałam w obiecanym terminie.
Dostałam voucher od męża na rocznicę i był to bardzo trafiony pomysł. Klimat w atelier świetny, a kadry przy wannie wyszły najlepiej z całej sesji. Nie czułam się ani razu niezręcznie, choć nigdy wcześniej nie stałam przed aparatem. Edycja delikatna, bez plastiku, skóra wygląda jak skóra, a nie jak lalka.
Wynajem atelier, prowadzenie przez całą sesję i prywatna galeria są w każdym pakiecie.
Na spokojny początek: jedna albo dwie stylizacje i krótkie spotkanie, które oswoi Cię z aparatem.
Tyle czasu, żeby się rozluźnić, zmienić kilka kreacji i wybrać salę pod swój klimat.
Najwięcej czasu, najszerszy zestaw kadrów i drukowany album w cenie.
Nie retuszuję nikogo do wersji, której sam nie rozpozna. Nie ścieram porów. Nie wyszczuplam bioder. Nie wygładzam zmarszczek.
Chcę, żebyś za kilka lat spojrzała na te zdjęcia i pomyślała: byłam wtedy naprawdę piękna, a nie: byłam dobrze przerobiona.
Granice ustalasz Ty, w wiadomości przed spotkaniem albo w jego trakcie. Twoje „nie" kończy temat i nie wracam do niego.
Wolisz coś łagodniejszego, w ubraniu albo w bieliźnie? Zobacz sesję kobiecą albo portretową.
Zanim staniesz przed obiektywem, zadbam o swobodną atmosferę i poprowadzę Cię przy każdej pozie. Jeśli chcesz, spotykamy się wcześniej i rozmawiamy o tym, czego chcesz uniknąć i co Cię ciekawi.
Przyjeżdżasz rano, najczęściej około dziesiątej. Drzwi są otwarte, czeka kawa albo herbata. Jeśli dokładasz makijaż i fryzurę, zajmują one do dwóch godzin. Większość osób mówi, że ten czas to była najspokojniejsza chwila w ich miesiącu.
Sama sesja trwa od godziny do czterech, zależnie od pakietu. Pierwsze kadry w ubraniu, w pełnej kontroli. Pokazuję każdą pozę, ułożenie dłoni, kąt głowy. Demonstruję sam, nie zostawiam Cię z tym samej. Po pierwszej zmianie zwykle przestajesz pamiętać, że jest aparat.
Cały materiał trafia do prywatnej galerii chronionej hasłem. Wybierasz ulubione kadry, ja je edytuję, a gotowe zdjęcia dostajesz w 5 dni.
Nie musisz. Fotografowałem kobiety w każdym rozmiarze i każde ciało wygląda inaczej w innym świetle i kadrze. Wiem, jak Cię poprowadzić, żeby kadr ułożył się sam. Większość osób po sesji żałuje tylko jednego: że nie umówiła się wcześniej.
Większość moich klientek nigdy wcześniej nie stała przed aparatem. Pokazuję każdą pozę, każde ułożenie dłoni, każdy kąt głowy. Demonstruję sam albo na zdjęciach. Po pierwszych dziesięciu minutach ciało samo zaczyna wiedzieć, gdzie ma się znaleźć.
Wszystko zostaje na zdjęciach. Nie wygładzam, nie zacieram, chyba że sama mnie poprosisz. Większość kobiet po sesji mówi, że właśnie tych kadrów chciała najbardziej.
Zatrzymujemy się. Bez dyskusji, bez tłumaczenia się. Robimy kawę i rozmawiamy o czymś innym. Zdarzyło się to kilka razy przez te wszystkie lata i za każdym razem klientka napisała parę dni później, że chce wrócić.
Nigdzie bez Twojej zgody. Zdjęcia idą na prywatny dysk z hasłem, które znamy tylko my dwoje. Jeśli kiedykolwiek chciałbym pokazać jeden kadr, najpierw proszę o pisemną zgodę.
Wolę pracować tylko z osobą fotografowaną, bo dodatkowa osoba rozprasza i łatwo wtedy poczuć się ocenianą. Jeśli pewniej czułabyś się z kimś bliskim obok, napisz, porozmawiamy.
Atelier to osobne sale o różnym klimacie, od romantycznych po filmowe. To nie jedna wielka przestrzeń, w której się przemieszczamy: wybieramy salę, która pasuje do Twojego pomysłu, i sal nie mieszamy.
Do wyboru jest też sala wodna: 70 m² bez okien, z wodospadem i kolorowym światłem. Zdjęcia z takich sesji znajdziesz wyżej w galerii. Często łączymy ją z sesją na białym tle. Studio na Targówku.
Nie wyszczuplam bioder, nie zacieram porów, nie wygładzam zmarszczek do plastikowego efektu.
Cokolwiek powiesz przed sesją albo w jej trakcie, jest wiążące. Zdjęcia idą na prywatny dysk z hasłem i nie publikuję ich bez Twojej pisemnej zgody.
Makijaż wykonuje Dominika, z którą współpracuję od kilku lat. Jest na miejscu, tuż przed sesją. Makijaż z fryzurą kosztuje 450 zł, a sam makijaż od 350 zł.
Buduar jest dużą częścią tej liczby. Ocena 4,9 na 5 z 205 opinii Google.
Tomek Bort. Fotografuję zawodowo od 2018 roku, ponad 600 sesji, ocena 4,9 na 5 z 205 opinii Google. Buduar to duża część mojej pracy i wiem, jak przeprowadzić Cię przez takie spotkanie spokojnie, krok po kroku.
To nie jedna wielka przestrzeń, po której się przemieszczamy. To studio z osobnymi salami, z których wybierasz tę najbliższą Twojemu pomysłowi, a sal nie mieszamy. Każda ma własne światło i własny klimat. Poniżej krótko o każdej z nich, a razem decydujemy, która pasuje do tego, czego szukasz.

Największą ozdobą tej sali jest otwarta łazienka z białą, żeliwną wanną. Romantyczny charakter dopełnia baldachim nad łóżkiem.

Wnętrze jak z filmowego planu: żeliwna wanna tuż przy łóżku, biała cegła na ścianie, kaflowy piec i bydlęca skóra na podłodze. Wielkie pofabryczne okno wychodzi na park.

Przestronna sala, w której głównym bohaterem jest XIX-wieczny fortepian Budynowicza. Dwie duże pofabryczne witryny wpuszczają piękne światło, a do dyspozycji jest też wolnostojąca wanna.

Ciemniejsza, bardziej nastrojowa sala, polecana do sesji w półmroku. Zdobią ją przedwojenne pianino firmy G. Wolkenhauer (Stettin) i autorskie malowidło „Mona Lisa przy pianinie”, a do tego zabytkowy prysznic z wielką szybą.

Jasna sala z łóżkiem podwieszonym na linach. Dwa duże okna wpuszczają mnóstwo pięknego światła, a zabytkowy prysznic z wielką szybą dodaje wnętrzu charakteru.

70 m² bez okien, więc pełna prywatność. Cztery linie wodospadu, ogrzewana podłoga, dekoracyjne ściany, wanna, skała i kolorowe światło tworzą scenerię do wyjątkowych projektów o wodnej tematyce. Często łączymy ją z sesją na białym tle. Studio na Targówku.
Wyśpij się dzień wcześniej. Nawilżaj ciało przez kilka dni, depilację zrób minimum dobę przed spotkaniem.
Zadbane dłonie i stopy widać na zbliżeniach.
Załóż ją wieczorem dzień wcześniej, ślady od gumek schodzą po kilku godzinach.
Dwa lub trzy komplety, gorset, koszula, sukienka.
Książka, biżuteria z historią, apaszka z podróży, perfumy.
Napisz, kiedy myślisz o sesji, a ja najpierw potwierdzę wolny termin. Rezerwujesz go zadatkiem w wysokości 30 procent wartości pakietu. Zapłacisz BLIK-iem, kartą albo przez Przelewy24.
Sama sesja trwa od godziny do czterech, zależnie od pakietu. Jeśli dokładasz makijaż i fryzurę, dolicz przed nią jeszcze do dwóch godzin. Najczęściej zaczynamy około dziesiątej rano.
Pięć dni liczę od chwili, w której wskażesz w galerii kadry do retuszu. Jeśli zależy Ci na czasie, możesz dokupić ekspresową edycję w 24 godziny.
Tak. Voucher elektroniczny wystawiam od ręki, więc zdąży nawet na ostatnią chwilę.
Tak, konsultacja przed sesją jest bezpłatna. Rozmawiamy mailowo albo telefonicznie o tym, czego chcesz uniknąć, co Cię ciekawi i którą salę wybrać.
Napisz w dwóch zdaniach, na czym Ci zależy i kiedy myślisz o terminie. Pierwsza rozmowa zawsze przed sesją, mailowo albo telefonicznie. Bez presji.