Cennik O mnie Blog Zarezerwuj Kontakt

Dla rodziców niemowlaków, przedszkolaków i rodzeństwa

Sesje dla dzieci w Warszawie,
które zatrzymują
prawdziwy moment.

Dzieci zmieniają się z miesiąca na miesiąc. Zdjęcia nie zatrzymują czasu, ale pozwalają do niego wrócić.

Retusz gotowy w 4-5 dni roboczych Pierwsze 15 minut bez aparatu Dojazd po Warszawie bez dopłat Sesje po polsku, angielsku i chińsku
Sprawdź cennik

Cennik sesji dziecięcych w Warszawie

Pakiet Srebrny

Na pierwszą sesję albo gdy chcesz mieć naturalne zdjęcia z jednego etapu: pierwsze kroki, urodziny, powrót ze szpitala.

790
  • 1 godzina sesji ?Pierwsze 15 minut aparat leży. Maluch oswaja się z przestrzenią i ze mną, a zdjęcia zaczynam robić, kiedy przestaje mnie zauważać. Godzina spokojnie wystarcza na jedno dziecko.
  • Do 200 zdjęć w galerii do wyboru ?Wszystkie kadry w galerii mają wyrównane kolory i światło, w pełnej rozdzielczości. Galeria jest aktywna przez 12 miesięcy, a link dostajesz tylko Ty.
  • Retusz 10 zdjęć w cenie ?Z galerii wybierasz 10 ulubionych kadrów do dokładnego retuszu, gotowych do druku w dużym formacie. Kolejne zdjęcia możesz dokupić za dopłatą.
  • Plener lub studio ?Łazienki Królewskie, Park Skaryszewski, Bulwary Wiślane albo studio na Pradze lub Targówku. Nie narzucam miejsca, proponuję to, co pasuje do wieku dziecka i pogody.
  • Retusz w 5 dni roboczych ?Licznik startuje od chwili, gdy wskażesz w galerii 10 kadrów do retuszu.
  • Pełna prywatność ?Nie publikuję zdjęć dzieci bez wyraźnej zgody rodziców. To zasada, nie opcja.
Dojazd w obrębie Warszawy bez dopłat

Pakiet Platynowy

Kompletna dokumentacja etapu życia dziecka: plener, dom i wszystko pomiędzy.

2 490
  • 4 godziny sesji ?Można zacząć od porannej rutyny w domu, śniadania i zabawy w piżamach, a potem wyjść w plener. Dwa różne klimaty w jednym dniu.
  • Do 800 zdjęć w galerii do wyboru ?Materiał z domu i z pleneru w jednej galerii, z wyrównanymi kolorami, w pełnej rozdzielczości, aktywnej przez 12 miesięcy.
  • Retusz 40 zdjęć w cenie ?Czterdzieści dokładnie wyretuszowanych kadrów wystarczy na album, ścianę w salonie i zdjęcia dla całej rodziny. Kolejne możesz dokupić za dopłatą.
  • Dom i plener w jednym dniu ?Sesja w domu daje kadry, których nie da plener: codzienność, zabawki, ulubiony kąt pokoju. Razem tworzą pełny obraz tego, jak dziecko wyglądało w tym wieku.
  • Retusz w 4 dni robocze ?Termin nie wydłuża się mimo większej liczby zdjęć. Licznik startuje od chwili, gdy wskażesz kadry do retuszu.
  • Pełna prywatność ?Nie publikuję zdjęć dzieci bez wyraźnej zgody rodziców. To zasada, nie opcja.
Dojazd w obrębie Warszawy bez dopłat

Wyretuszowane zdjęcia dostajesz w 5 dni roboczych, a w pakietach Złoty i Platynowy w 4, licząc od wskazania kadrów do retuszu. Rezerwacja zadatkiem 30% (Przelewy24, karta lub BLIK). Faktura VAT na życzenie.

Sesje poza Warszawą, w Trójmieście, Krakowie, Wrocławiu i na Mazurach, dostępne po uzgodnieniu kosztów dojazdu.

Robicie je z myślą o tym, co będzie za dziesięć lat.

Nie chodzi o ładne zdjęcia. Chodzi o to, żeby za dziesięć lat móc pokazać córce, jak wyglądała, kiedy miała dwa lata i biegała po parku z gałązką w ręku. Żeby syn mógł zobaczyć, jak wyglądał jego pierwszy roczek, nie na rozmazanym zdjęciu z telefonu, ale na zdjęciu, które naprawdę coś pokazuje.

Telefon robi tysiące zdjęć, ale rzadko trafia się wśród nich kadr, przy którym naprawdę zatrzymujesz wzrok. Sesja zdjęciowa dla dzieci w Warszawie to decyzja, że ten etap życia dziecka zasługuje na coś trwałego.

Mam rodziny, które fotografuję od ciąży. Dzieci, które pierwszy raz widziałem jako noworodki, a teraz same biegną do aparatu. Mama powiedziała mi kiedyś po sesji rodzinnej, że to pierwsze wspólne zdjęcie z córką od miesięcy, bo telefon jest pełen zdjęć dziecka, ale jej samej na żadnym nie ma. To jest dokładnie ten moment, dla którego to robię.

Dziecko nie musi się uśmiechać. Nie musi patrzeć w aparat. Nie musi być grzeczne ani siedzieć spokojnie. Nie musi w ogóle wiedzieć, że jest fotografowane.

Najlepsze zdjęcia powstają wtedy, gdy dziecko jest sobą. Trzylatka wpatrzona w mrówkę na ziemi jest bardziej sobą, niż kiedy stoi prosto i patrzy w obiektyw. Pięciolatek, który właśnie zapomniał, że jestem, to jest moment, którego szukam.

Jeśli boisz się, że Twoje dziecko nie będzie współpracować, jesteś dokładnie w grupie rodziców, z którymi pracuję najczęściej.

Dwulatek w środku płaczu ma na twarzy coś, czego żadna poza nie zastąpi.

Najpierw buduje się relację, dopiero potem zdjęcia.

Kiedyś pięciolatek powiedział mi przy wejściu, że nie będzie pozował. Usiadł w kącie i skrzyżował ręce. Zamiast wyciągać aparat, usiadłem obok niego i rozmawialiśmy o dinozaurach. Dziesięć minut później wstał, wziął swojego niemowlęcego brata na ręce i spojrzał na mnie pytająco. Zrobiłem zdjęcie. Jedno z najlepszych w portfolio.

Wtedy zrozumiałem, że w fotografii dzieci najpierw buduje się relację, dopiero potem zdjęcia. I że dzieci nie wyczuwają aparatu, tylko intencję. Jeśli czują, że ktoś naprawdę chce z nimi być, a nie tylko je sfotografować, wszystko staje się prostsze.

Dziś fotografowanie dzieci to większość mojej pracy i jedyny typ sesji, przy którym nigdy nie wiem, co się wydarzy. Właśnie dlatego za każdym razem jest inaczej.

Podążam za dzieckiem, nie odwrotnie.

Najlepszy kadr pojawia się zwykle wtedy, gdy nikt go nie planuje.

Pierwsze 10 do 15 minut aparat leży. Maluch sprawdza studio, biega po plenerze, bawi się rekwizytami. Pytam go o zabawki, o imię pluszowego misia, o to, co lubi jeść. Kiedy dziecko przestaje mnie traktować jak obcego z aparatem, zaczynam robić zdjęcia.

Plan sesji jest elastyczny, bo dzieci nie trzymają się planów. Niemowlak, który zasnął w połowie, maluch, który chce tylko zjeżdżać ze zjeżdżalni, zgubiony but w trawie, to nie są problemy. To jest materiał.

Dzieci nie psują sesji. One ją tworzą.

Fotografowałem dzieci, które przez pierwsze 20 minut płakały na widok studia. Był dwulatek, który siedział za mamą przez pół sesji. Przez pierwszą część fotografowałem tylko jego oczy wyglądające zza jej nogi, a te zdjęcia rodzice mają teraz wydrukowane w formacie 60 na 90. Było też rodzeństwo, które kłóciło się przez pierwszą godzinę.

Szczególnie dobrze wiem, jak pracować z:

  • Dziećmi nieśmiałymi

    Potrzebują więcej czasu na oswojenie. Daję go bez pytania i bez presji.
  • Dziećmi z nadwrażliwością sensoryczną

    Studio może być przytłaczające. Uzgadniamy wcześniej, co zmienić: inne światło, mniej sprzętu, spokojniejsze otoczenie.
  • Rodzeństwem

    Dwoje dzieci to nie podwójna trudność, tylko zupełnie inna dynamika. Wiem, kiedy fotografować razem, a kiedy osobno.
  • Niemowlętami

    Mają swój rytm i nie da się go zmienić. Sesja idzie za rytmem dziecka, nie za planem fotografa.
  • Dziećmi po złych doświadczeniach z poprzednich sesji

    Zaczynam wolniej, bez presji, a aparat pojawia się dopiero wtedy, kiedy dziecko samo jest gotowe.

Plener czy studio?

Na zewnątrz

Plener

Daje więcej swobody, bo dziecko może biegać, eksplorować i być sobą w ruchu. Pracujemy najczęściej w Łazienkach Królewskich, Parku Skaryszewskim i na Bulwarach Wiślanych. Najlepsze światło w Łazienkach jest późnym popołudniem, kiedy słońce świeci nisko między drzewami.

Wewnątrz

Studio

Studio na Pradze lub Targówku sprawdza się z niemowlakami i z rodzinami, które chcą konkretnego klimatu zdjęć. Ma też tę zaletę, że deszcz nie jest problemem.

Masz wątpliwości, co wybrać? Napisz, ile lat ma dziecko, a zaproponuję opcję dopasowaną do Waszej sytuacji.

Jak się przygotować

Dobra sesja zdjęciowa z dzieckiem nie wymaga od rodziców żadnego przygotowania fotograficznego. Po rezerwacji dostajesz przewodnik: co ubrać, czego unikać, jak przygotować dziecko dzień wcześniej.

  • Dziecko wyspane i najedzone, bo rozdrażniony maluch to trudniejsza sesja dla wszystkich.
  • Dwa albo trzy zestawy ubrań, bo zmiana stroju odświeża energię i daje większą różnorodność zdjęć.
  • Ulubiona zabawka, która pomaga na początku, kiedy oswajanie z aparatem jeszcze trwa.
  • Nie próbuj ustawiać dziecka w trakcie sesji, bo każde słowo od rodzica zmienia wyraz jego twarzy.

Opinie rodziców

Miałam zero nadziei, że Kacper w ogóle będzie współpracował. Zwykle na widok aparatu idzie w drugą stronę. Tomek przez pierwsze 15 minut w ogóle go nie fotografował, tylko rozmawiał z nim o autach. Potem Kacper sam zaczął mu pozować. Zdjęcia mamy wydrukowane w salonie.

Weronika D., mama Kacpra

sesja plenerowa

Kupiliśmy voucher na sesję córki jako prezent urodzinowy. Była bardzo podenerwowana, bo nigdy wcześniej nie była na sesji. Po kwadransie śmiała się i w ogóle nie pamiętała o aparacie. Na zdjęciach widać Zosię, a nie dziecko z katalogu.

Marek i Agnieszka K., rodzice Zosi

sesja studyjna

Robiliśmy sesję ze starszą córką i noworodkiem jednocześnie. Tomek poradził sobie z całą trójką: mamą po porodzie, córką, która chciała być ciągle w centrum uwagi, i śpiącym maluszkiem. Zdjęcia wyszły naturalnie, bez wymuszonej sielanki. Polecam szczególnie rodzicom, którzy boją się, że z małymi dziećmi się nie da.

Łukasz W.

sesja rodzinna z noworodkiem

Napisz i zarezerwuj termin.

Napisz, ile lat ma dziecko i kiedy planujecie sesję. Soboty rezerwują się najszybciej, zwłaszcza od maja do września.

Sprawdź pakiety