Pomysł na sesję kobiecą w Warszawie: 2 godziny, 2 koncepcje (Case Study)

Prawda jest taka, że pierwotny plan na tę sesję wyglądał zupełnie inaczej.  Miał być standardowy, walentynkowy zestaw zdjęć w bieli i czerwieni. Ale kiedy razem z Julią weszliśmy do studia i zaczęliśmy przeglądać rzeczy, spojrzeliśmy na przygotowane rekwizyty i oboje pomyśleliśmy to samo: “Szkoda nie wykorzystać tego, co mamy” i tak narodziła się koncepcja zdjęć w stylu Barbie…

Po różowym szaleństwie przeszliśmy w całkowity kontrast: minimalistyczne tło, marynarka i elegancka powaga. Dwie skrajne twarze kobiecości w jeden dzień. Czy 2-godzinna kobieca sesja w Warszawie to rzeczywiście klucz do takiej różnorodności, której nie da się zamknąć w 60 minutach? W artykule znajdziesz też wideo backstage z tej sesji.

Pomysł na Sesję Kobiecą - Od Koncepcji Walentynek do Stylu Barbie

Ta historia pokazuje, że często najlepsze sesje dzieją się spontanicznie. Stojąc w studiu i patrząc na przygotowane rekwizyty, mieliśmy świadomość, że możemy pójść na łatwiznę, zrobić ładne, poprawne, walentynkowe zdjęcia i uznać temat za zamknięty.

Ale gdzie w tym wszystkim byłaby ta iskra, ten moment, który sprawia, że sesja staje się przygodą? Dostrzegliśmy, że w jednym kącie sali stał różowy wózek sklepowy, a w innym czekało białe pudełko ozdobione czerwonymi kokardami. Julia rzuciła hasło o klimacie Barbie i nagle wszystko nabrało sensu. Blond włosy, różowa stylizacja, a do tego rekwizyty, które same prosiły się o wykorzystanie. To  była okazja, żeby pobawić się konwencją. I tak ostatecznie walentynki stały się pretekstem, a główną rolę zaczęła grać czysta, niczym nieskrępowana kreatywność.

Białe pudełko i czerwone kokardy jako graficzna scenografia

Pierwszym przystankiem w tej różowej opowieści było białe pudełko ozdobione czerwonymi kokardami. Julia weszła do środka i od razu poczułem, że to będzie coś innego niż zwykłe portrety na tle ściany. Ta aranżacja ma w sobie coś intrygującego, ograniczona przestrzeń sprawia, że modelka musi inaczej pracować z ciałem, inaczej szukać póz, a przy tym dodaje zdjęciom głębi. Czerwone kokardy przełamały róż stylizacji i dodały całej kompozycji wyrazistości. Julia świetnie odnalazła się w tej scenerii. Raz bawiła się kokardami, innym razem patrzyła w obiektyw z takim spojrzeniem, które zatrzymywało na dłużej. Te ujęcia mają w sobie słodycz, ale nie są przesłodzone. Są jak kadr z nowej opowieści o Barbie, tej bardziej świadomej, pewniejszej siebie, która wie, czego chce.

Samo pudełko okazało się świetnym narzędziem do zabawy, dało nam mnóstwo możliwości, których nie mielibyśmy przy standardowym tle. Julia mogła oprzeć się o ścianki, wejść w nie, wyjść częściowo poza kadr, a przy okazji swobodnie bawić się kokardami, które były w zasięgu ręki. Ta przestrzeń, choć zamknięta, paradoksalnie otworzyła nas na różnorodność ujęć. Chyba największa zaletą takich nietypowych aranżacji jest to, że prowokują do szukania, do próbowania, do wychodzenia poza schemat.

Kreatywna sesja kobieca w studio w warszawie; kobieta w eleganckiej różowej kreacji pozująca na tle dekoracyjnych czerwonych kokard, sesja walentynkowa fotografia od tomprophoto

Różowy wózek i energia, która zmienia klimat zdjęć

Potem przyszedł czas na różowy wózek, który idealnie wpisał się w klimat, jaki już budowaliśmy. Gdy Julia w nim usiadła, od razu skojarzenie z Barbie stało się jeszcze silniejsze. Julia siedziała w nim trochę właśnie jak lalka, jakby została tam posadzona i czekała, aż ktoś zrobi jej zdjęcie. I w tym właśnie tkwił urok tych ujęć. W tej lekkiej sztuczności, w zabawie konwencją, w tym, że mogliśmy świadomie nawiązać do estetyki zabawek, ale zrobić to w dorosły, stylowy sposób.

Wózek dał nam też nowe możliwości kadrowania, których nie mieliśmy w pudełku. Julia mogła wyciągnąć ręce, oprzeć się o jego krawędzie, a ja mogłem fotografować ją z różnych stron, z bliska, z daleka, z profilu. I choć to wciąż była zabawa, to jednak zdjęcia z wózka mają w sobie coś intrygującego. Ta mieszanka dziecięcego rekwizytu i dorosłej, kobiecej stylizacji tworzy obraz, który przyciąga wzrok i zostaje w pamięci. A gdybyśmy się spieszyli, pewnie zrobilibyśmy szybkie ujęcie na “już” i poszli dalej. A tak Julia miała czas, żeby naprawdę wczuć się w tę rolę, pobyć chwilę tą Barbie z wózkiem i dać się namówić na kolejne, coraz śmielsze ujęcia.

Oryginalna sesja kobieca w warszawskim studio – modelka w różowej kreacji pozująca w różowym wózku zakupowym, uchwycona w obiektywie tomprophoto.

Dwa spojrzenia na jedną stylizację

Ta pierwsza godzina pokazała, jak wiele może dać brak presji i gotowość na zmianę planu. Z jednej stylizacji, w jednym kolorze, ale z różnymi rekwizytami, powstały dwa zupełnie różne światy. Pudełko dało kontrolę, skupienie, pracę z detalami. Wózek przyniósł luz, ruch, zabawę. A wszystko to w ciągu jednej godziny, która była dopiero rozgrzewką przed tym, co miało nadejść. Gdybym miał odpowiedzieć na pytanie, co daje dłuższa sesja to właśnie tę przestrzeń na odkrywanie, na próbowanie, na zmiany koncepcji w trakcie. Bez tego zatrzymalibyśmy się na poprawności, a wyszliśmy poza nią.

Zobacz Krótki Backstage z Sesji Zdjęciowej

Koncepcja nr 2: Klasyczna Elegancja

Po godzinie spędzonej w różowym świecie Barbie przyszedł czas na całkowitą metamorfozę. Julia zniknęła na chwilę w garderobie, a ja w tym czasie trochę przestawiłem światła i przygotowałem studio na zupełnie inny klimat. Ze stylu Barbie przeszliśmy do minimalizmu, powagi i studyjnej elegancji. I właśnie to jest chyba największą zaletą dwugodzinnych sesji możliwość pokazania dwóch skrajnie różnych odsłon tej samej kobiety podczas jednej wizyty. Z różowej Barbie Julia mogła stać się kobietą z okładki magazynu, dostojną, opanowaną, pełną klasy. I ta zmiana nie była wymuszona , ona przyszła naturalnie, bo mieliśmy czas, żeby ją przeżyć, a nie tylko odhaczyć kolejny punkt planu.

Minimalizm w fotografii

Druga część sesji opierała się na minimalizmie. Czyste tło, proste formy, żadnych kolorowych rekwizytów. Tło ustawiłem tak, żeby nie było idealnie białe, tylko lekko szarawe. To celowy zabieg, który dodaje zdjęciom głębi i sprawia, że skóra modelki wygląda bardziej naturalnie, a całość ma taki lekko surowy, studyjny charakter. Światło ustawiłem takie, które podkreśla rysy twarzy, modeluje sylwetkę, ale nie tworzy ostrych, nieprzyjemnych cieni. To światło, które lubię najbardziej, bo daje zdjęciom taką kinową, nieco filmową jakość.

Zaczęliśmy od zdjęć na stojąco. Julia w białej marynarce, na szarym tle, bez zbędnych dodatków. To jeden z tych momentów, kiedy widać, jak wiele zmienia praca nad postawą i spojrzeniem. Bez rekwizytów, bez kolorów, bez ucieczki w scenografię, zostaje tylko modelka, jej ciało i wyraz twarzy. I to jest piękne w takich zdjęciach – są surowe, prawdziwe, nie da się w nich niczego schować za dekoracją. Julia świetnie odnalazła się w tej roli, bo po godzinie zabawy w Barbie mogła teraz wejść w poważniejszy, bardziej opanowany nastrój.

Pełna sylwetka kobiety w białej marynarce na szarym tle - sesja kobieca warszawa, studio tomprophoto.

Portret na studyjnym stołku

Potem przyszedł czas na klasyczny stołek studyjny. To taki mebel, który w fotografii portretowej ma już swoją długą historię – pozwala modelce usiąść w wygodnej pozycji, ale daje też mnóstwo możliwości ustawienia ciała. Julia siadała raz bokiem, raz przodem, raz z nogą opartą o szczebel i za każdym razem powstawał inny kadr, inna historia. Stołek studyjny to narzędzie, które uwielbiam, bo daje stabilność, ale jednocześnie pozwala na swobodę. Modelka może się na nim oprzeć, może wyprostować, może pochylić  i zawsze wygląda to naturalnie, a nie sztywno.

Kobieta w białym kostiumie i kwiecistym gorsecie siedząca na hokerze podczas sesji kobiecej w studio w warszawie, zrealizowanej przez tomprophoto.
Kobieta w białym garniturze i kwiecistym gorsecie siedząca na czarnym hokerze z dłońmi uniesionymi do włosów – profesjonalna sesja kobieca w studio w warszawie, fotograf tomprophoto.

Aranżacja z białą kolumną

W tle postawiłem białą kolumnę, która dodała zdjęciom takiego lekkiego, śródziemnomorskiego klimatu. To pozornie prosty element, ale świetnie komponuje się z szarym tłem i białą marynarką Julii. Kolumna daje oparcie, tworzy linię, prowadzi wzrok. Julia mogła się o nią oprzeć, stanąć obok, schować się za nią – znowu mnóstwo możliwości z jednego prostego rekwizytu. I właśnie o to chodzi w dobrej sesji – żeby z kilku elementów wycisnąć jak najwięcej, żeby każdy detal pracował na ostateczny efekt.

Swoboda w ujęciach siedzących

Na koniec tej części zrobiliśmy zdjęcia siedząc na ziemi. To zupełnie inna perspektywa, inny rodzaj intymności. Kiedy modelka siada na podłodze, zdjęcia stają się spokojniejsze, bardziej wyciszone, jakby zapraszały do bliższego spotkania. Julia usiadła na szarym tle, światło padało na nią z góry, a ja szukałem kadrów, które pokażą jej sylwetkę z nowej strony. To były takie momenty wytchnienia między bardziej dynamicznymi ujęciami na stojąco. I znowu – gdybyśmy mieli tylko godzinę, pewnie byśmy na to nie wpadli, bo zawsze gdzieś z tyłu głowy siedziałoby pytanie: “czy zdążymy?”. A tak mogliśmy spokojnie zejść na dół, poszukać tych spokojniejszych ujęć i cieszyć się każdą chwilą.

Portret kobiety w białej marynarce opartej o postument podczas sesji kobiecej w warszawskim studio fotograficznym tomprophoto.
Młoda kobieta o długich blond włosach, ubrana w elegancką, białą dwurzędową marynarkę, pozuje na klęcząco na jasnym, jednolitym tle w studiu fotograficznym.

Długa Suknia i Zdjęcia z Perspektywy Żabiej

Ostatnia stylizacja to była długa, brązowa satynowa suknia, która zupełnie zmieniła charakter zdjęć. Julia włożyła ją i nagle z nowoczesnej kobiety w marynarce stała się postacią niemal filmową – dostojną, elegancką, nieco tajemniczą. Suknia miała w sobie coś z red carpetu, coś z wielkiej gali, coś z uroczystego wieczoru. I to był świadomy zabieg – chcieliśmy pokazać, że ta sama kobieta, która godzinę wcześniej bawiła się w Barbie w różowym wózku, teraz może wyglądać jak gwiazda z okładki magazynu. Materiał pięknie łapał światło, a długi fason dodawał zdjęciom takiego monumentalnego, prawie rzeźbiarskiego charakteru.

Zaczęliśmy od spokojnych ujęć na stojąco. Julia pozowała z profilu, potem en face, suknia za każdym razem układała się inaczej, tworząc nowe linie i kształty. To była taka świadoma gra z materiałem i światłem – momentami suknia opadała miękko, innym razem napięta tworzyła ostre krawędzie. I w tym całym minimalizmie, w tej szarości tła, to właśnie suknia grała pierwsze skrzypce. Nie potrzebowaliśmy już niczego więcej – żadnych rekwizytów, żadnych dodatków. Tylko Julia, suknia i światło.

Kobieta w długiej, brązowej satynowej sukni podczas profesjonalnej sesji kobiecej w studio w warszawie, zrealizowanej przez fotografa tomprophoto.
Kobieta o blond włosach pozująca z profilu w długiej, brązowej satynowej sukni bez pleców – profesjonalna sesja kobieca w warszawskim studio tomprophoto.

Zabawa żabią perspektywą

Na sam koniec, gdy mieliśmy już wszystkie zaplanowane ujęcia, postanowiłem zejść naprawdę nisko – zrobić kilka kadrów z żabiej perspektywy (zdjęcie do tej sekcji). To taki punkt widzenia, który całkowicie zmienia dynamikę zdjęć. Kiedy fotografuję z dołu, modelka wydaje się wyższa, dostojniejsza, bardziej monumentalna. Suknia nabiera jeszcze większego znaczenia, jej linie są wyraźniejsze, a całość wygląda jak plakat do wielkiego kina. Julia stanęła na wprost obiektywu, a ja kucnąłem, prawie położyłem się na podłodze, żeby uchwycić tę perspektywę. I wyszły zdjęcia, które mają w sobie siłę, takie, które przyciągają wzrok i nie pozwalają o sobie zapomnieć.

Żabia perspektywa to też świetny sposób na pokazanie sylwetki w zupełnie inny sposób. Z dołu widać linie ciała, które normalnie umykają – długość nóg, sposób, w jaki suknia układa się na biodrach, to, jak modelka trzyma głowę. To perspektywa, która wymaga od fotografowanej osoby pewnej świadomości ciała, ale Julia poradziła sobie z tym doskonale. Stała pewnie, patrzyła w obiektyw z takim spojrzeniem, które mówiło: “wiem, jak wyglądam i jest mi z tym dobrze”. I to chyba najlepiej podsumowuje tę drugą część sesji – była o sile, o pewności, o kobiecości, która nie potrzebuje już rekwizytów i kolorów, żeby być widoczna.

Fotograf warszawa tomprophoto

Tom Bort | TomProPhoto

Fotografuję w Warszawie od ponad 5 lat. Specjalizuję się w sesjach kobiecych, sensualnych i wizerunkowych. Prowadzę krok po kroku, nawet jeśli nigdy wcześniej nie stałaś przed obiektywem. Zrealizowałem ponad 500 sesji, ocena 4,9/5 w Google.

Zarezerwuj Swoją Sesję Kobiecą w Warszawie

Jeśli czujesz, że nadszedł czas, żeby zrobić coś fajnego dla siebie: zapraszam Cię do studia. Nie musi to być żadna wielka okazja, nie musisz mieć wymówki w postaci urodzin czy rocznicy. Czasem po prostu warto przyjść, spędzić dwie godziny w dobrej atmosferze i wyjść z dwudziestoma zdjęciami, które przypomną Ci, jak dobrze możesz wyglądać. Bez spinania się, bez sztywnych poz, bez presji.

Chcesz zarezerwować termin, podarować komuś voucher albo po prostu rzucić pomysłem, który chodzi Ci po głowie? Napisz. Nie ma pytań, których nie można zadać, i pomysłów, których nie da się zrealizować.

Napisz do mnie, zaplanujemy Twoją sesję
Ta witryna jest chroniona przez reCAPTCHA. Obowiązuje Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi.